~Iruka~
Z samego rana obudził mnie donośny dźwięk budzika.
- Mmm... CO?! JUŻ TAK PÓŹNO?! DLACZEGO TEN GŁUPI BUDZIK
DOPIERO TERAZ ZADZWONIŁ?! Cholera zaraz się spóźnię do pracy!
Szybko się umyłem, ubrałem i wybiegłem z domu bez śniadania.
****************************************************
~Kakashi~
Około 500 Yamato obudził mnie, mówiąc że Gaara
pilnie nas wzywa. Szybko się umyłem, ubrałem i ruszyłem z drużyną w stronę
biura Kazekage.
Kiedy już tam dotarliśmy okazało się, że godzinę wcześniej
znowu był napad. Tym razem na sprzedawcę. Na szczęście rany nie są śmiertelne,
jednakże gdyby ludzie nie zareagowali tak szybko, zapewne skończyłoby się to
gorzej.
- Musimy szybko działać. Nie jest dobrze... Kakashi, muszę
Cię prosić, abyś mi pomógł jak najszybciej znaleźć tych co dopuszczają się tego
przestępstwa. Sprawy zaszły za daleko.
- Hai, Kazekage- sama – odpowiedziałem – Zaraz idziemy na
poszukiwania sprawcy. Zaczniemy od wioski, jeżeli nic nie znajdziemy, kontynuujemy
poszukiwania poza Sunagakure.
- Dobrze, dziękuję.
Wyszliśmy z biura i od razu zaczęliśmy poszukiwania choćby
najmniejszego szczegółu.
- Nic tu nie ma. Osoba, która napada na Sunę musi być
naprawdę bardzo ostrożna – stwierdził Yamato.
- Może po prostu coś pominęliśmy...- powiedziałem.
- Jak mieliśmy coś pominąć skoro dokładnie przeszukaliśmy
całą wioskę?! – zapytał Naruto.
- Hyy... Dobrze. Na dzisiaj skończymy. Wyśpimy się i jutro z
samego rana znowu przeszukamy Sunagakure – powiedziałem.
- Hai – powiedziała cała trójka.
Wróciliśmy do swoich pokoi. Od razu się umyłem i poszedłem
spać.
Następnego dnia z samego rana wyruszyliśmy na ponowne
poszukiwania, które nadal odbywały się w Sunagakure. Tym razem Pakkun coś znalazł. Było to małe pudełeczku
leżące w dziurze, która była przykryta kartkami, a następnie zasypana dużą
ilością piasku. Znajdowało się w niej kilka kunai’ów i shuriken’ów, a pod nimi
była mała karteczka, na której było napisane: „Misja Unicestwienie”. Nie
wróżyło, to nic dobrego...
Ruszyliśmy z tym pudełkiem do Gaary.
- Hmm... Jak mogliśmy tego przez ten cały czas nie znaleźć?
- Dziura, w której była ta szkatułka, znajdowała się na
obrzeżach wioski i do tego...
- Co się stało? Co „Do tego...”, Kakashi? – zapytał Kazekage.
- Nie wiem dlaczego, ale wydaje mi się, że tej dziury jeszcze
wczoraj tam nie było... Tak! Na pewno jej nie było. Sprawdzaliśmy wczoraj tamto
miejsce. Jestem pewien, że ninja z Suny też tam byli. Ktoś musiał, to umieścić
w nocy...
- Czyli możliwe jest, że ktoś z wioski pracuje z bandytami...
– podsumował Tenzō.
- Hm... Kankuro, zwiększcie ochronę głównej bramy!
- Mhm- odpowiedział mężczyzna z kapturem na głowie i z
wymalowaną twarzą.
Wyszliśmy z biura czerwonowłosego i udaliśmy się na dalsze
poszukiwania. Zanim się spostrzegliśmy, zastała nas noc.
Już chcieliśmy się udać do swoich pokoi, gdy wraz z Kazekage
pojawili się przed nami Raidō i Aoba.
- Hokage – sama każe wam wrócić do wioski. Ta misja zostanie
przejęta przez Drużynę Guy’a – powiedział Raidō.
- Eee? Dlaczego?! – oczywiście ten żółtowłosy, nierozgarnięty
Naruto musiał mieć jakiś problem... Chociaż... W sumie ja też chciałem
wiedzieć, dlaczego przerwano nam misję i przekazano komuś innemu.
- ... Tak naprawdę wasza misja tak do końca nie została
przerwana.
- Że co? Przecież Wy właśnie... – nie dokończyła Sakura,
ponieważ Aoba jej przerwał.
- Będziecie obserwować drugi oddział, jednocześnie szukając
tropu.
- Nie rozumiem. To po co w ogóle jest ten nowy oddział? –
zapytał Yamato.
- Przedstawimy Wam plan u mnie w gabinecie... – powiedział
Gaara, po czym odwrócił się i ruszył w stronę biura. Poszliśmy za nim.
- A więc tak... – zaczął Aoba – My opuszczając wioskę,
utworzymy wasze klony, aby wrogowie myśleli, że w Sunagakure nie ma już żadnej
pomocy z zewnątrz. Wtedy Wy będziecie udawać mieszkańców Wioski Piasku i
jednocześnie po kryjomu prowadzić śledztwo... No i obserwować drugi oddział,
który jest dosyć... Hmm... Jakby to powiedzieć...
- Nierozgarnięty – przerwał Aobie mężczyzna z blizną po lewej
stronie twarzy, Namiashi.
- No, dokładnie tak! – kontynuował okularnik – W każdym bądź
razie, to jest waszą misją.
- Czyli rozumiem, że jak drugi oddział wchodził do wioski, to
także był zamaskowany? – zapytałem.
- Tak – odpowiedział krótko Aoba.
- Dobrze, więc gdzie jest teraz ten oddział?
- Ymm... Powinni być teraz w miejscu, w którym znaleźliście
tą szkatułkę – odpowiedział Raidō.
- W takim razie już tam ruszamy – powiedziałem i ruszyłem wraz
ze swoją drużyną w stronę, wspomnianego przez zabliźnionego mężczyznę, miejsca.
... Kiedy już tam dotarliśmy nie mogłem uwierzyć własnym
oczom... Drugi oddział był w składzie, o którym nigdy bym nie pomyślał...
______________________________________________
Ohayō! ;*
No i już ósmy rozdział ^^ Myślała, że pojawi on się troszkę wcześniej, jednakże już niedługo ( dokładnie za 2 dni ) koniec roku, więc musiałam się trochę bardziej niż zwykle przyłożyć do nauki ;) Na szczęście będę miała pasek na koniec roku ^o^ A jak tam u Was z ocenami?
Oczywiście, jak zawszę, proszę o konstruktywną krytykę i dziękuję Alexxis ミチャ za to że zawsze mi pomaga wyrażając tą szczerą opinię na temat moich rozdziałów :)
Pozdrawiam i życzę wszystkim udanych wakacji ;**



