Przemyślenia үυυкι ^ヮ^

Homoseksualizm.


Dlaczego homoseksualizm jest wbrew zasadom Kościoła?


Jak dla mnie, to głupota. Najpierw księża mówią, że trzeba kochać, a później tego zakazują.
Miłości się nie wybiera. Jeżeli w przyszłości zakocham się w dziewczynie, to będę z nią i tyle, a jeżeli zakocham się w chłopaku, to tak samo. Będę z nim.
O to właśnie chodzi w miłości. Nigdy nie wiadomo w kim się zakochamy.

Kilka miesięcy temu zaczęłam o tym rozmawiać z moją byłą już, katechetką. Ona uważała, że nawet jeżeli się zakocham w kobiecie, to powinnam być z mężczyzną, ponieważ związek z tą samą płcią jest "obleśny"... Nie wiem co miało znaczyć, to "OBLEŚNY", ale według mnie było to bardzo nie na miejscu, szczególnie że katechetka upierała się, że jest tolerancyjna.
Czy ona w ogóle wie co to tolerancja?!
Jeżeli Wy też nie wiecie co to znaczy, to proszę.

Tolerancja (łac. tolerantia – „cierpliwa wytrwałość”; od łac. czasownika tolerare – „wytrzymywać”, „znosić”, „przecierpieć”, „ścierpieć”) – termin stosowany w socjologii, badaniach nad kulturą i religią. W sensie najbardziej ogólnym oznacza on postawę wykluczającą dyskryminację ludzi, których sposób postępowania oraz przynależność do danej grupy społecznej może podlegać dezaprobacie przez innych pozostających w większości społeczeństwa. W okresie reformacji pojęcie to było stosowane w odniesieniu do mniejszości religijnych. Obecnie termin ten obejmuje również tolerancję różnych orientacji seksualnych oraz odmiennych światopoglądów.


Mam nadzieję, że teraz już wiecie.

Chodzi mi o to, że nie powinno się używać słów, których się nie zna.

Ale wróćmy do tematu.

Podam na swoim przykładzie.

Sama jestem biseksualna. Kiedy powiedziałam o tym katechetce, ta popatrzyła się na mnie jak na jakiegoś odmieńca. 
Cóż...
Taka prawda. Nie wiem w kim kiedyś się zakocham. Może to będzie jakiś przystojny biznesmen, a może jakiś bezdomny o świetnym humorze, a może będzie to dziewczyna, z którą naprawdę świetnie będzie mi się gadać? Nie wiem. Jak widzicie nie mam pojęcia z kim będę w przyszłości.
W każdym bądź razie, obojętnie czy to będzie dziewczyna czy chłopak, będę tą osobę kochać ponad życie.


Dobra, więc takie małe podsumowanie.

Chodzi mi o to żebyście nie oceniali ludzi po orientacji. Może ten "pedał", to tak naprawdę wspaniały człowiek?
Zastanówcie się nad tym, proszę.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz